poniedziałek, 3 marca 2014

III

Ileż to ja wojen w swoim życiu przeżyłem. A końców świata? Jesteśmy nieśmiertelni. Ludzie - bogowie 1:0.
Czyżby przypadkiem liczba mnoga lekko nie pasowała do frazy 'koniec świata'? Paradoksalnie, pasuje. Biorąc pod uwagę wszystkie spekulacje, teorie spiskowe, codzienne wiadomości z każdego zakątka świata, dodając do tego dramaty ludzkie,  można dojść do prostego wniosku: świat kończy się codziennie. Czy to przez utratę bliskiej osoby, czy zagrabienie majątku przez byłą żonę (where's your intercyza now?).
Od blisko dwóch tygodni świat żyje Ukrainą. Nie dalej jak rok temu, też żyłem Ukrainą, planując z gronem kolegów wakacje w tymże kraju. Ponoć za 120 zł zabukujesz pokój w całkiem niezłym standardzie, najesz się i napijesz w opór, kupisz karton Marlboro i 'non-stop bzykanie'. Co do tego ostatniego, jest to 100% pewniak. Moja koleżanka była i potwierdziła.

Dzisiaj kolega z poprzedniej pracy zażartował, że na pewno się cieszę z okazji piętrzącej się sytuacji na kontynencie, bo jako zapalony fanatyk wszystkiego co strzela, wybucha i śmierdzi ropą, pójdę w bój przy pierwszym rzucie. Użył jako argumentu również fakt, że jestem patriotą. Ale co ma do tego miłość do Ojczyzny? Przecież to nie byłaby moja wojna. To tak, jakbym miał za żonę Natalie Portman, a śliniłbym się do Grodzkiej. Jasne, że byłbym gotów zginąć romantycznie podczas walki o suwerenność Polski, ale jedyne co łączyło mnie kiedykolwiek z Ukraińcami to fajki za 2,50 zł/paczka. Jestem przekonany, że należy im się pomoc. Obawiam się jednak konsekwencji podskakiwania przez dysortografa i Rudego 102. Jakie sankcje Polska może nałożyć na Rosję? Wprowadzimy embargo na gaz z Mateczki Rosji? Trochę jakby.. strzał w kolano. Nie jesteśmy potęgą gospodarczą a tym bardziej militarną, dlatego też nie powinniśmy wychylać się zza rogu jako pierwsi.

Wojsko Polskie też się przegrupowuje i bardzo słusznie, moim zdaniem. Zgodnie ze sztuką wojenną, na przeciwnika się czeka. Nie uważam, że konflikt na Krymie zakończy się III wojną światową, jednakże brak reakcji logistycznej po aktualnych sygnałach śmiało można byłoby nazwać brawurą, a nawet debilizmem.

PS Angela Merkel ma spotkać się z Putinem. Nie zdziwię się, gdy jutrzejsza okładka Faktu będzie zawierała hasło: PAKT RIBBENTROP-MOŁOTOW?!

 

9 komentarzy:

  1. Rzeczywiście, skojarzenie z Paktem Ribbentrop- Mołotow nasuwa się samo. Spodobał mi się tez fragment o "ślinieniu" do Pani/Pana Grodzkiej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, że sam chciałem zawrzeć w tym zdaniu swoją wątpliwość co do płci. :)

      Usuń
  2. "fanatyk wszystkiego co strzela, wybucha, śmierdzi ropą" jakbym słyszał o sobie. Bardzo poważny blog, tzn poważne tematy są poruszone, żeby zrozumieć trzeba się wczytać, duży plus. Oczywiście dodaję do obserwacji i będę stałym czytelnikiem.:)

    miło mi będzie jeśli przybędzie nowy komentarz lub obserwacja, zapraszam:
    http://alwaysbeeyourselff.blogspot.com/2014/03/after-winter-holidays-now-just.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba dlatego wolę blogi prowadzone przez mężczyzn - na kilka, które odwiedziłam, większość prezentuje wartościowe treści. Tak samo jest i tutaj: dobrze się czyta, piszesz mądrze, z humorem. Do obserwowanych - MARSZ!

    OdpowiedzUsuń
  4. O JA! masz mega rację w tym co piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zapraszam częściej, wprowadzam program 'rozwój'. ;)

      Usuń
  5. świetny blog, na prawdę! będę zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń