Człowiek musi się czasami zresetować. Łatwiej było z Pegasusem. Wystarczyło wyciągnąć kasetę i nacisnąć duży klawisz z byczym grawerem 'RESET'. To był cud techniki! Jeden klawisz i naprawione. Dziwię się, że konstruktorzy Alfa Romeo nie wprowadzili takiego rozwiązania jako podstawowe wyposażenie ich samochodów.
Podczas resetowania przypomniał mi się znany każdemu absurd. Wchodzę z kumplami do nocnego w celu zakupienia hot-dogów. Tutaj kłania się złota myśl... Mam do domu 500 metrów ale cofam się 200 m po nadmuchaną bułkę i parówkę. Mogłem ująć to w cudzysłowie, może ktoś wykorzystałby na nazwę fanpage'a na fejsie. To też mnie zawsze bawiło... 'Lubię być wredna i złośliwa'. Przeglądasz fanów tej strony i faktycznie- same szczotki. Rozstała się z chłopakiem, jedna z drugą, to robią z siebie teraz glorie tysiąclecia. Ale o kobietach w następnym felietonie (szyderca uśmiecha się szyderczo). Wróćmy do tematu kanapek z monopolowego. Wchodzę pewnie, w pionie, prosto do lady i niskim głosem zamawiam dwa hot-dogi z prażoną cebulką. Powinienem zapłacić 5 zł. Z racji, że gotówkę przelałem wcześniej w barze na wysoki procent, wyciągnąłem moją prawie złotą kartę. Oczywiście, musiała. Musiała mnie dobić. Nie przeżyłaby:
- Ale kartą to od 10 zł...
Podziękować wypada... A ten pan Stefan, to chyba jakiś majster był, sądząc po sposobie zawieszenia. Na różne kwiatki trafiałem, pracując jako przedstawiciel, no ale to urzekło mnie chyba najmocniej.
Popieram! Nie wyrzucajmy śmieci. Tylko zagracamy teren, który można wykorzystać jako pływalnię, a nie jako wysypisko. Zamiast pozbywać się śmieci do kosza, zjedz je!
Krajówka nr 10, okolice Nakła nad Notecią. Dwie osobówki na pace, trzymające się na niej za pomocą belek wetkniętych między koła. I co? I co? Nie trzeba być inżynierem, by odnaleźć się w branży transportowej. Dopóki nie zbliżyłem się na odległość 50 metrów od tira, byłem przekonany, że to plandeka dla kierowcy- jajcarza. Coś na wzór tych gumowych dłoni przyczepianych do klapy bagażnika.
Późnym wieczorem drugi wpis. Mam wenę, a nie otworzyłem jeszcze butelki wina.



Zajebiste! Wybacz brak jakiejkolwiek komunikatywności ale to jest po prostu zajebiste.
OdpowiedzUsuńMatt mój Mistrzu! xD
OdpowiedzUsuńten blog to najlepsza lektura [plus kilka biogriafii], którą mogę czytać! :D
Co do kwot minimalnych to wiele razy spotykało mnie to przy kupnie hot dogów w żabkach ;p Ale efektem tego mogłem się bardziej nawpierdzielać.
OdpowiedzUsuńHaha, swój chłop! :) No to ma efekt motywacyjny, zgadzam się.
Usuń